miś
Popołudniowo z P.
- Ciekawe czy misie koala wydają jakieś dźwięki?
- Mlaszczą, gdy coś jedzą.
limonka zimna limonka indukcja limonka luv, luv <3 kawa z mlekiem limonka mrozona limonka <:3 )~~~~
GG, godzina [23:44], reakcja na mój wpis do bloga, o tym co mnie wkurza i drażni
- drazni cie jak korzystam ze strony google zamiast uzywac do tego okienka w przegladarce?
- no
- : D
- : 3
- drazni mnie jak w szopie nie uzywasz m, v, b, spacji, x, ctrl +d, altu, q ,f itd xD
- : ))))))))))))))
- (...)
- no wiesz, jeszcze skroty alt + shift + litera o ci odpuszcze xD
- : D
- ogolnie drazni mnie uzywanie tego okienka google w przegladarce, nie wiem czemu
- aczemuż to?
- za małe jest
- małe o.o
SB, godzina [23:30]
- (...)
- polecony priorytet
- przy dobrych wiatrach dojdzie do piatku, mam nadzieje
- nieszkodzi :D
- :P
- oby doszlo ...
- oby nie uciekly szczury z pudelka :>
- a dziurki im zrobilas coby sie nie podusily?
- nie, ale dalam im worek foliowy, w ktore je zapakowalam, zeby nie pobrudzily pudelka jak beda rzygac w podrozy :D
- szczury nie rzygaja :P
- trza bylo im aviomarin zapodac :P
- na mdlosci :)
- zdziwilabys sie gdybys dostala pudelko, z nim szczury a obok dwa aviomariny, co?
- :D
GG, godzina [19:10]
- boli mnie głowa
- zjedz ibuprom
- albo slyszalam, ze seks jest dobry na bol glowy
- to jest propozycja?
- nie
- wiesz, powinienes wtedy powiedziec: wybieram silniejszy lek
- i bierzesz ibuprom
- :)
na skróty: rozmyslnik
na skróty: Kate Bush, lyrics, Placebo, Within Temptation
Jak to mawiał kolega z liceum: "zycie Cie zweryfikuje", oraz od czasu do czasu: "POSZŁO!"
na skróty: rozmyslnik
GG, [godzina 09:20]
ilm:
- moja ciotka kiedys powiedziala o swojej córce ze jej płaci za studia 5 mln starych złotych powiedziała: "semester pięć miliony"
- powiedziała 3 słowa i w trzech słowach były trzy błędy :D
- no moze poza słowem "pięć"
alice:
- a jak brzmi poprawnie?
ilm:
- naści koszty czesnego w semestrze owym pięć milionów złotych polskich wynoszą dziś
- :d
GG przelotem, [godzina 20:23]
ilm:
- alice, kuknij w tym teledysku
alice:
- ?
ilm:
- ten moment z tym biegnącym orangutanem na te pelikany
- i powiedz mi jak go rozumiesz
alice:
- mhm
ilm:
- i tam w 4:40 jest taka małpa ktora biegnie i łapie pelikana, jak to rozumiesz?
alice:
- no widziałam goryla
- troche to bolało..
ilm:
- no to był raczej orangutan :)
- i jak rozumiesz te scene?
alice:
- no orangutan
- biedny pelikan
- on go jadł na żywca :S
ilm:
- wstępnij zstępnij
- ja to rozumiem inaczej
- oczywiste dla mnie jest ze orangutan reprezentuje popędowość, męskość, pragnienia itd.
- natomiast pelikan to piękno, idea, niedostępność,
- kobiecość
alice:
- i ten ból
ilm:
- radość z jaką ta małpa biegnie by złapać pelikana kaze mi wątpic czy chodzi o to by tego ptaka zjeść czy zeby wziąc trochę piękna dla siebie
- a to zdziwienie ktore mu towarzyszy ze chcąc wziąć piękno dla siebie zniszczył je - jest bardzo ludzkie i tożsame dla kazdego człowieka
alice:
- nie moge odnaleźć w tym piekna, a jedynie ból
ilm:
- bo nie wiem czy on stoi w tej wodzie zdziwiony ze zabił
- rozczarowany tym ze potrafi tylko niszczyć
- i ze chciał wziaść cos dla siebie ale zrozumiał ze piękno jest niedostępne
- ze gdy srpóbuje sie do niego zblizyc - zniszczy je
- wiec moze podziwiac je tylko z daleka
- i to jest dramatycznosc tego clipu
alice:
- nie, on złapał pelikana i go żere
ilm:
- uhjhhh no w dosłownosci tak, ale wysil sie na jakąś symbolike i zobaczysz, że ta scena wzrusza bo jest bliska naszej niedoskonałosci
alice:
- albo jestem nie dobudzona albo dzis taki dzien
- ból
ilm:
- no ból
- oczywiscie ze ból
- ale kto cierpi?
- piękno, że zostało zdeptane czy człowiek ktory je zdeptał chąc wziąść troszkę tegoż dla siebie
alice:
- orangutan nie cierpi
ilm:
- no ja nie mowie o tym konkretnym orangutanie, tylko o idei jaka jest w tym fragmencie
- jest coś hmmmm... anielskiego - diabelskiego w tym klipie
alice:
- brr, jestem zbyt przyziemna
- nie odnajde dzis nic głebszego, jak orangurtana jedzacego flaminga
- i ból
ilm:
- bo lucyfer tez u goethego przedstawia się jako siła która wiecznie pragnąc zła dobro czyni, ale u miltona lucyfer to jet ten ktory niesie światło a zostawia zgliszcza
alice:
- sorki, nie pogadasz ze mna :S
ilm:
- ty masz zawsze "takie dni"
alice:
- orangutan zostawi pewnie szkielet i pióra
ilm:
- no i kupe zrobi pewnie
- ale to nie do konca o to chodzi
Od siebie: świadomie nie chce poprawiać pelikanów na flamingi jak i orangutana/goryla na pawiana - to chyba ma dla mnie zbyt głęboki sens, łączący sie w jakimś stopniu z kobiecością jak i męskością.
A ból, to tak z dedykacją dla P.
dawno nic tutaj nie pisalam,
a czy wspominałam o tym, ze lubię wschody slonca ?
...jadę w rodzinne strony wczesnym PKS'em z Piotrkowa Tryb. - piękny wschód
...wracam ze sylwestra (Krakow) - piekny wschod
...wracam ze studniowki - piekny wschod
zasypiam z marzeniami ktorych nie wypowiadam...
wystarczy cisza i cwierkanie ptaków...
kruki burzące harmonię swoją idealna czernią...
[napisane i schowane w wersjach roboczych 10.02.2007 Godzina 00:34]
na skróty: rozmyslnik
[wywijam rękami nad soba, coś chcąc przekazać/pokazać]
[P. z ogromnym zdziwieniem]
- Co?
[moje dłonie wskazują, coś w powietrzu, jakieś figury, ale jakoś w końcu sie wysławiam... z niewyraźnym bełkotem zakończonym szczerym uśmiechem]
- Yya... przerzuć sie.
[szybki odzew]
- To czemu nie mówisz od razu?
- No właśnie Ci powiedziałam. [uśmiech od ucha do ucha]
- Jakiego kota ze wszystkich kotów tych takich niedomowych lubisz? Np. lew, gepard, ryś?
- Hmm, te takie całe czarne, pantery to są chyba.
- Tak, pantery ...o!, a mi sie podobają te tygrysy szablozębne, co już wygineły.
- Nieprawda, w Lineage są!
- Hehehe.
GG, [godzina 19:13]
ilm:
- Rei Hino hehe kochałem ją:D
- jest w nas ogromna tesknota za tym co juz minęło i to nas zabija :(
- bede dumny jak napiszesz mi wten sposób
- ze kocham reę
- kochałem....
ja:
- kochałes
- a kogo teraz kochasz?
ilm:
- teraz jestem totalnie wypalony
- a jak byłem dzieckiem to wiedzialem ze dla rei zrobiłbym wszystko
- WSZYSTKO
(...)
- kochałbym ją szczerą narcystyczną wczesnoadolescencjyjna miłoscią
Pewnego dnia zapytałam na forum (z pewnym wyrzutem):
Niby jakie maja być baby... ekhm tzn. my kobiety?
Dostałam świetną odpowiedź:
"silne. odważne. wielkoduszne. otwarte. tolerancyjne. RADOSNE. uczące się na błędach. na tyle samowystarczalne, żeby przy sobie ludzi nie trzymać kurczowo. i nie zamartwiać się drobiazgami, bo, do diabła ciężkiego, zamartwiamy się drobiazgami [nie zdążę po to, aptekę mi zamkną, co będzie na obiad, paznokieć mi się złamał, wszystkie ładne rzeczy w praniu albo się suszą, w czym ja pójdę? co on o mnie pomyśli? potknęłam się, czy nie zmarznę, czy się nie spocę, włosy mi się dziś nie układają, mam jakieś świństwo w kapciu, ten pali, tamten brzydki, tamta krzykliwa, książka mi się wybrudziła, zgubiłam parasol, zapomniałam swetra, zapomniałam oddzwonić... ].
potrafimy rozbić np wspaniały związek albo przyjaźń małostkowością, skąpstwem, uporem i wymaganiem rzeczy, których wg kolorowych gazet od partnera/przyjaciółki powinno się wymagać. i tak dalej. rozdrabniamy się nazbyt często. i co z tego mamy? nerwowe tiki, równie nerwowo apodyktyczny głos [bo ludzie mają robić to, co chcemy. i koniec, bo inaczej nie zdążymy z obiadem i świat się zawali]. niby nie ma już gorsetów a nadal są. tylko w środku. i ani nam ze sobą nie jest dobrze, ani innym z nami."
autorka: yss - forum.szczury.org
na skróty: rozmyslnik
Sklep zoologiczny, widać wąsiki, okazuje się że to wibrysy gryzonia odbite w oku dziecka. Odjazd od wąsików, odbicie w oku staje się pomieszczeniem, sklepem. Obraz szybko zjeżdża na podłogę. Ukazany jeden szmer buta, szczurek ucieka do plastikowego domku. Dziecko mruga z zaciekawieniem powiekami i jedną dłonią dotyka szybę, drugą dłonią trzyma mamę.
- Mamo kup mi zwierzaczka, on ma taki fajny długi ogonek. - Dziecko 8 lat, dziewczynka. - Słyszysz?
Mama, młoda kobieta z twarzą/miną w stylu "z daleka od gryzoni" 34 lata. Przyszły tu (matka z dzieckiem), w celu zakupu karmy dla rybek, a przy okazji jednej rybki.
- A jakiego zwierzaczka? - Kobieta skierowała wzrok na akwarium pełne trocin i plastikowych domków.
- No tego co siedzi sobie w domku. - Z dużą radością dziecko informuje matkę. Kobieta przyglądnęła się domkowi, zauważyła kawałek białego futerka (szczur, albinos siedział głową i większością ciałka w domku). Najazd na długi ogon szczura.
- Szczur?! - Matka obejrzała klatkę aby się upewnić, czy to co widzi jest szczurem.
Pojawia się karteczka/nalepka w rogu akwarium "szczur 6zł"
- Nigdy! To szkodnik! Tego nie trzyma się w domu! Fuj, nie kupie Ci tego. - Kobieta objawiła dosyć duże zdenerwowanie i obrzydzenie. - Brr i ten ogon!
- Ale mamo, on jest przepiękny, ma takie czerwone oczka, różowe uszka i wąsiki, a... a tamten za domkiem... - Matka przerywa córce.
- Nie! To nie jest zwierze domowe, nie nadaje się do życia w mieszkaniu.
- A to po co się je tu sprzedaje?
- Kiedyś się dowiesz, teraz nie zrozumiesz.
Z tego wszystkiego wyszły, bez zakupu rybki i karmy. Dziewczynce został w oku wibrys szczura i powiedziała do siebie w myślach: - 6zł to malutko, kiedyś go sobie kupie, bo takie małe ładne zwierzątko nie robi kłopotów, nawet jeśli mama mówi, ze go się nie trzyma w domu. Ja będę.
(...)
...czyli mój motyw na scenariusz, na bajkę, na konkurs. Pozostał sprawą niedokończoną
Z grubsza rozwinięcie bajki:
Duża dziewczyna jakieś 17 lat, wchodzi do zoologicznego, rozgląda się za szczurami, w kieszeni ma 6zł - po 15 minutach spędzonych w sklepie uświadomienie sobie, ze szczur wcale nie jest taki tani (dziewczyna trafia na kompetentną osobę, która sama miała kiedyś szczury). W międzyczasie przytoczenie tego o tym, ze dowiedziała się po co sprzedaje się szczury w sklepie zoologicznym;
ewentualnie:
młoda kobieta, około 26-28 lat. Przypadkowo wchodzi do zoologicznego, żeby się schować przed deszczem. Wspomnienie dzieciństwa.
Iście oklepane historyjki. Być może trywialne. Moje.
na skróty: rozmyslnik
na skróty: Imogen Heap, lyrics
- Czerwone samochody, czerwone samochody...
- Naród krzyczy: "komuno wróc!"?
- ...czerwone samochody, tego roku wiosna jest niewdzięczna... zbyt duzo ludzi się rozstaje.
- Ahaaa! To dlatego tyle kobiet ma nowe fryzury.
- Hm?
- No jeśli kobieta ma nową fryzurę, to oznacza, że zerwała z chłopakiem, albo on z nią. Jakkolwiek.
- Czerwone samochody.
- Co?! Jakie czerwone samochody?
- Powinny mieć wyryte <3 na karoserii. Gdziekolwiek.
- ...
Co z tego,
że piję najsmaczniejszą czekoladę,
że delektuję się idealnie skomponowaną kawą z mlekiem,
że percepcyjnie dobieram każdy łyk zielonej herbaty,
że zaspokajam pragnienie sokiem jabłkowym...
Co z tego,
jeśli i tak mi to nie smakuje tak jakbyś pił to ze mną.
P. :*
na skróty: rozmyslnik
w domu, popołudniowo i niedzielnie = leniwie
[powrót do domu, ledwo co od drzwi]
- No nie, znowu szczury! Nawet nie myśl!
- Spokojnie, one i tak tu nie zostaną!
- Jeszcze mi tu potrzeba kolejne!
- Sluchaj! Po poludniu już ich nie będzie!
[polożyłam pudełko ze szczurkami w swoim pokoju]
- Krzysiek! Widziałes co ona ma?! Szczury przywlokła! [robila obiad w kuchni, wytarła ręce idzie do mojego pokoju]. Pokaż no je [otwiera pudełko], łee jakie duże [coś jeszcze mamrotała, ale w taki sposób, jakby szczury jej sie ponad to co mówiła, podobały]
(...)
[później w kuchni, robię sobie kawę liofilozowaną]
- Mamo! Ja zbawiam świat.
- No [z niechęcią]... świat zwierząt.
[prawie szeptem, w eter, gdzies przed siebie]
- Bo na ludzki już jest za późno.
Kiedyś (28.08.2004r.), napisałam o sobie :
* obrazam ludzi?
nie to oni sie sami prowokują... ja tylko to wykorzystuje i pokazuje im prawde... czesto bolesną (raczej dla nich, bo to tak juz jest gdy sa tego nieswiadomi), zazwyczaj brakuje im dodatkowego spojrzenia... takiego z boku - bezimiennego, nie emocjonalnego, z pełnym spokojem i wyciszeniem...
* ...po prostu musieliby byc mną ; ]
na skróty: rozmyslnik